48 Hour Film Project

48 godzin to nie do końca jest konkurs. To jest przede wszystkim taka impreza, która polega na tym, że zapraszamy młodych ludzi, ale też i profesjonalistów, do tego żeby zabawili się w robienie kina. Żeby w 48 godzin zrobili film. Przez 48 godzin robimy film, a następnie pokazujemy go w kinie i walczymy o główną nagrodę, czyli wyjazd do Stanów Zjednoczonych – tak rok temu mówiła Joanna Malicka, organizator pierwszej katowickiej edycji 48 Hour Film Project w wypowiedzi dla szkolnej telewizji -W 2013 roku do konkursu zgłosiło się 30 grup, ostatecznie filmów oddało grup 28.

28 Grup skończyło swoje filmy, natomiast w konkursie pokazano 26 filmów, bo 2 się spóźniły, ale dalej brały udział w bitwie o nagrodę publiczności. Naszym bohaterem w Katowicach był Filip Konopnicki lub Filipina, przewodnik lub przewodniczka turystyczna. Rekwizytem, którego trzeba było użyć w swych filmach był gwóźdź, a dialog, który miał się pojawić w jakiejkolwiek formie, brzmiał następująco: ,,Dowiedz się co naprawdę lubisz i użyj całej swojej energii żeby to zdobyć”.
Niecodzienny bohater? Dziwny rekwizyt i wymagania? Do tego tylko 48 godzin na wykonanie. Łatwizna! A naprawdę warto.

Jaka nagroda czeka zwycięzcę?

Film, który wygra pojedzie na konkurs do Stanów Zjednoczonych. To będzie konkurs, gdzie o główną nagrodę, czyli pokaz w Cannes, będą walczyły filmy, które wygrały we wszystkich miastach, które przystąpiły do konkursu, a jest ich ponad 200 na całym świecie, od Europy, po Azję i Amerykę. Przez rok filmy mogą być także udostępniane, pokazywane i na innych festiwalach, ale ze znaczkiem 48 h, a potem filmy wracają do ekip, do twórców, więc mamy nadzieję że przed nimi jeszcze długie, długie życie.

Film, który w Katowicach zwyciężył w roku 2013: http://vimeo.com/80212772

 

Czy w przyszłym roku możemy liczyć na następną edycję? Mowa o roku 2014.

Mam nadzieję że tak. Wiem, że konkurs bardzo się na Śląsku spodobał. Wyraźnie ludzie chcą podjąć ryzyko i zrobić film w 48 godzin. Mam nadzieję że w przyszłym roku znów uda nam się to zrobić, aczkolwiek chciałabym żeby był to nieco inny termin, żeby było cieplej, jaśniej no i łatwiej.

 

Jak przebiegała realizacja filmu? – odpowiadał Marcin Gołomb z MB Group Films – absolwent Słowaka.
Przede wszystkim bardzo intensywnie, bo przez te 48 godzin nie spaliśmy, dużo pracy, bardzo fajna ekipa, świetnie!

 

Jak Pan ocenia całe wydarzenie?
Jest rewelacyjne. To jest absolutny czad i jeżeli będzie jeszcze kiedykolwiek, na pewno weźmiemy udział.

 

W konkursie brała udział także i ekipa szkolnej telewizji, tak więc zeszłoroczny katowicki 48 Hours Film Project pełen był Słowaka. Oto film zrealizowany przez ludzi z naszych murów: http://www.youtube.com/watch?v=DrxZp-XUCoE
Jak to jest być najmłodszą ekipą? Odpowiadał lider szkolnej drużyny.
Bardzo fajnie! Jest to na pewno duże doświadczenie dla nas żeby brać w takim czymś udział, sam fakt, że skończyliśmy ten film jest dla nas sukcesem, wynik końcowy w konkursie nie liczy się aż tak. Naprawdę fajnie jest być najmłodszą ekipą.

 

Autorką tego zdjęcia z planu "Przerwanych ujęć" jest Iwona Sobczyk

Mroczny thriller na Mariackiej? Wzruszający dramat obok spodka? A może horror po zmroku w Parku Śląskim? Wszyscy oczekujący doczekali się. Niedawno została ogłoszona nowa edycja konkursu. Wystarczy zebrać swoją ekipę, zapisać się, zarezerwować jeden pełny weekend i tworzyć, tworzyć, tworzyć! Bez dobrej zabawy nie ma szans na powodzenie. Zachęcamy wszystkich uczniów i absolwentów do wzięcia udziału! Stwórz własny film i podziwiaj go na dużym ekranie. http://www.48hourfilm.com/pl/katowice/

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>