Po co nam wolność?

„Czy słyszysz, czy słyszysz
Co tu dzieje się od lat
Jaki wokół siebie szum wytwarza ten fatalny świat
Co za fatalny świat
Podzielony granicami
Z ludźmi, których kochasz
Rozmawiasz tylko listami
Czujesz ich jedynie przy pomocy pocztowego kleju
Tylko dlatego, że mieszkają w innym kraju
Na tym świecie każdy jest zachłanny i pazerny
Na tym świecie każdy chce pieniądze i koncerny
Kilku frajerów rządzi świata tego polityką
Najpotężniejsi z nich myślą o władzy nad galaktyką
Co za fatalny świat
Przemówienia z dnia siódmego
Co za okropny świat  Roku bieżącego.”

Tak śpiewał Kazik Staszewski w piosence „Po Co Wolność?”. Opisywał świat, w którym żył. Zniewolony, komunistyczny świat. 4 czerwca mija 25 lat od pierwszych, częściowo wolnych wyborów w powojennej Polsce. Opinie na ten temat są skrajnie różne. Inne zdanie mają przywódcy, którzy w tamtym okresie byli odpowiedzialni za zmiany, inne mają ludzie, którzy wtedy byli młodzi, jeszcze inne dzisiejsza młodzież. Każdy inaczej na to patrzy, głównie z perspektywy swoich poglądów i uprzedzeń.

Przede wszystkim popularne określanie wyborów jako „częściowo wolnych” jest błędne. Wolność jest takim stanem, że nie może być częściowa. To tak, jakby powiedzieć, że ktoś częściowo umarł. Nazewnictwo jest więc błędne. Ale nazewnictwo nie jest wszystkim. Niezależnie od tego ile różne środowiska wykryją spisków w wyborach 4 czerwca, fakt pozostanie faktem- coś się zmieniło. Faktycznie rozpoczął się nowy okres w dziejach Polski. Próżno doszukiwać się w tym ideału.

 

Chociaż minęło 25 lat, na różnych marszach, kongresach czy konwencjach ciągle możemy usłyszeć „Ojczynzę wolną racz nam wrócić Panie” śpiewane z ust tysięcy ludzi. Coraz częściej słyszymy, że nie jesteśmy wolni. Czym jest wolność? Wolność to stan, w którym człowiek może decydować o sobie. Wolność jest całkowitym przeciwieństwem przymusu. Wolność jest w życiu najważniejsza. Można żyć w złotej klatce i chociaż będzie błyszczała, będzie cieszyła oko, mimo wszystko zawsze pozostanie klatką. W takiej klatce nie chcieli żyć ludzie za komuny. Chcieli prawdziwej wolności. Człowiek nie może normalnie funkcjonować, jeżeli ktoś nad nim stoi i go pilnuje, wyznacza mu granice, których w normalnej sytuacji wcale by nie było. To zawsze prowadzi do rozruchów, do zmiany sytuacji. W Polsce taki ruch się narodził, zdobył popularność, aż w końcu zmienił rzeczywistość. Dał początek naprawdę dużym zmianą na skalę międzynarodową.

 

Ale patrząc na otaczającą nas rzeczywistosć, można dojśc do wniosku, że coś mimo wszystko poszło nie tak. Nie ma już granic, o których śpiewał Kazik. Świat nie jest światem przemówienia z dnia siódmego, roku bieżącego. Jest zupełnie inaczej. Ale ciągle Polacy nie są zadowoleni. Bo nie widzą tej wolności. Możemy ubrać koszulki z napisem „Jestem wolnym człowiekiem”, możemy zrobić wielkie wydarzenia, na które przyjedzie prezydent Stanów Zjednoczonych. Ale czy od tego wszystkiego naprawdę będziemy czuć się wolni? Bo jeżeli naprawdę się tak czujemy, to świetnie. Wtedy takie koszulki są czymś fajnym, a wydarzenia są dobrą okazją do świętowania. Problem w tym, że w różnych sondażach ludzie czują się zupełnie inaczej. Zatem wszystko co jest organizowane jest zwykłą naklejką z uśmiechniętymi ustami, na smutnym grymasie szarego czlowieka. Muniek Staszczyk śpiewał, że „Jest super, więc o co Ci chodzi”. No właśnie- o co nam chodzi? O co chodzi młodym ludziom? Coraz większe poparcie w europie mają partie liberalne gospodarczo. Partie, które chcą zniszczyć obecny system, partie, które delikatnie mówiąc, nie pasują do aktualnej sceny politycznej. Jeżeli byłoby to zjawisko w jednym kraju, mozna powiedzieć że to coś w rodzaju żartu. Problem pojawia się, jeżeli dotyczy to całej europy. Młodzi ludzie zadecydowali- chcą wolności. A oni wolność definiują wlaśnie w taki sposób. Historia może nam jasno pokazać jaka droga jest najlepsza, jakich zaś należy unikać. Młodzi twierdzą, że właśnie taka droga będzie najlepsza.

 

Inaczej patrzą na to ludzie w średnim wieku. Oni stawiają raczej na tych, których już znają, na bardziej socjalne ruchy. To pokazuje, że nie cenią sobie aż tak bardzo wolności ekonomicznej. Ale to przecież nie jedyna wolność! Jak wielkie różnice w poglądach wychodzą! Jedni chcą wolności do bycia indywidualistą- chcą akceptacji siebie. Drudzy chcą móc powiedzieć, że są patriotami, katolikami etc. bez żadnej hańby. Każdy chce być wolny. Jest też grupa ludzi, która akceptuje to jak jest, narzeka na to, ale uważa, że nic się nie da zmienić. To chyba zdecydowanie najsmutniejsza grupa.

 

Niezależnie od tego jaki pogląd ktokolwiek reprezentuje, większość jest zawiedziona. Wśród dyskusji z politykami popularnym pytaniem jest: „Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?”. I na to pytanie nie da się jasno odpowiedzieć. Nigdy nie będzie dobrze bez wolności. Państwo może ograniczać wolność, ludzie mogą ograniczać wolność. Ale to naszą rolą jest zmiana tego. Mamy taki system, w którym każdy może wyrazić swoje zdanie. Zdanie każdego głosu jest ważne. To w końcu ludzie są suwerenem. Więc czemu nie korzystać z tego? Skoro tak wiele rzeczy nam nie pasuje, czemu nie wziąć spraw w swoje ręce? W końcu mamy takie możliwości. Czy to oznacza, że nie umiemy korzystać z wolności? Czy może, ze wolność którą mamy nie jest całkowitą wolnością, a więc nie można w niej żyć jako wolny człowiek. Niezależnie od tego- coś zaczęło się 25 lat temu. I ciągle trwa. To się nie skończyło. I choćby nie wiadomo jak bardzo ułomny był start- koniec może być wspaniały. Tylko do tego trzeba zaangażowania. Jeżeli ludzie zasnęli na starcie, jak dojdą do mety?

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Artykuł. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>