Co z tym człowiekiem

Miałem ostatnio okres, w którym wziąłem się za czytanie różnych utopii i antyutopii. W zasadzie zostały mi jeszcze dwie książki z tego gatunku, które chciałbym przeczytać (coś poważniejszego- „Utopia” T.More’a i „451 stopni Fahrenheita”), ale dzisiaj chciałbym sie skoncentrować na tym co przeczytałem. Zaczęło się od roku 1984 Orwella. Książka mnie totalnie porwała. Wszystko idealnie układało mi sie w głowie i myślę, że jest to świetne pokazanie tego, co się może stać, jeżeli nie będziemy uważni. Ale na tym też się dzisiaj nie skupie. Chodzi mi bardziej o dwie książki, które ze sobą polemizują i polemizować mają. Pierwszą jest „Ludzie jak bogowie” H.G. Wellsa, druga to „Nowy, wspaniały świat” Aldousa Huxleya.

„Ludzie jak Bogowie” opisuje historię ludzi z początków XX wieku, którzy dostają się na inną planetę- Utopię. Jak sama nazwa wskazuje, wszystko jest tam idealne. Ważniejsze jednak jest to, że społeczeństwo przeszło gruntowną przemianę. Pamiętajmy, że początek XXw. to okres wojen- w Utopii wojen nie ma. Ludzie zupełnie przemodelowali religię, rodzinę, a nawet system gospodarczy. Dla większości ludzi, którzy przybyli do tego nieznanego świata był to szok, który najzwyczajniej w świecie ich przerósł. Wells próbuje nam pokazać zepsucie człowieka dzisiejszego. Poprzez kontrast pokazuje nam naszą niedoskonałość, jednocześnie dając nadzieję na to, że jeżeli zmienimy nasze myślenie, jeżeli będziemy robili małe kroczki, to za pewien czas możemy stworzyć swoją własną Utopię na Ziemi. Wszystko brzmi naprawdę fajnie, niemalże sama nasuwa się na myśl praca u podstaw (której nawiasem mówiąc jestem wielkim fanem). Wszystko wyglądałoby supe, można by nawet umieścić tę książkę na półce „mądrych książek, które nadają się do tworzenia ruchu społecznego”, gdyby nie Aldous Huxley. Na nieszczęście fanów Wellsa napisał „Nowy, wspaniały świat”, który obala mit Utopi. Huxley pokazuje bardziej realnie społeczeństwo przyszłości. Podobnie jak w przedmiocie jego polemiki nie mamy tu rodziny- każdy należy do każdego (Karol Marx był zwolennikiem takiego rozwiązania). Ludzie rodzą się w butlach, są hodowani. Społeczeństwo podzielone jest na rózne klasy, które wynikają ze stopnia inteligencji etc. Wszystko jest zaplanowane przy urodzeniu. Każdy codziennie dostaje narkotyki, tak dla relaksacji (i dla ogłupienia). Mamy tutaj jedną, obowiązującą religię, ludzie czczą Forda (po angielsku to widać- Lord/Ford). Inspiracją do tego było założenie przez Henrego Forda swojego osiedla w Brazylii- Fordlandii. Co różni „Nowy wspaniały świat” od „Ludzie jak bogowie”? W obydwu książkach ludzie są szczęśliwi, w obydwu książkach występuje ktoś z zewnątrz, któremu się nie podoba zastany porządek. Najlepszym komentarzem będzie scena z  „Nowego wspaniałego świata”. Wells opisał sytuację, w której ktoś z ziemian zauważa, że w Utopii nie ma much, ani komarów. Jakiś Utopianin odpowiada mu, że pozbyli się ich- nasuwa się wniosek, że jest to doskonałespołeczeństwo, które nawet w taki sposób ułatwia życie. Huxley podchodzi do tego trochę inaczej…

„   – Urocze! Ale w krajach cywilizowanych – rzekł zarządca – można mieć dziewczęta

bez okopywania ogródków; nie ma też much ani komarów. Wytępiliśmy je wieki temu.

Dzikus kiwnął głową zmarszczywszy brwi.

- Wytępiliście je. Tak, to do was podobne. Wytępić wszystko, co niemiłe, zamiast

nauczyć się z tym współżyć. Czy jest szlachetniej w duchu znosić ciosy i zatrute strzały złej

fortuny, czy raczej trzeba broni dobyć przeciw morzu trosk i walką kres im położyć… Ale wy

nie robicie ani tego, ani tego. Ani nie cierpienie, ani nie walka. Po prostu usuwacie ciosy i

zatrute strzały. To zbyt łatwe     ”

 

 

Wstęp trochę przydługi, więc ad rem. Tak jak już wspominałem, jestem fanem pracy organicznej. Uważam, że jeżeli ktoś ma coś, co może przekazać ludziom, przez co ci ludzie mogli by być lepsi- powinien to robić. Jakkolwiek to głupio brzmi, powinniśmy „nieść światło ludziom”. I to jest bardzo dobre. Trzeba się jednak zastanowić nad celem tego wszystkiego. Celem ma być dobro innych ludzi, zmiana w ludziach, dzięki czemu świat będzie lepszy. Ale czy na pewno się da tak zrobić? Czas pokazuje, że wszystkie takie wysiłki upadają. Nie zbudujemy nigdy Utopii. Co najwyżej możemy zbudować „Nowy, wspaniały świat”. Dlaczego? Dlatego, że człowiek jest i był zły z natury.

 

Różne systemy próbowały zbudować różne modele człowieka. Faszyści, socjaliści, komuniści, a nawet zwolennicy klasycznej ekonomii. Za każdym razem nic z tego nie wychodziło. Wydaje mi się, że najlepiej udało się to zwolennikom klasycznej szkoły ekonomii (nazywajmy ich teraz dla uproszczenia kapitalistami). Dlaczego im? Dlatego, że biznes się kręcił, za czasów „dzikiego kapitalizmu” człowiek dokonał naprawdę wielkich rzeczy, ale to upadło. Jednak utworzenie homo economicus nie wiązało się z działalnością państwa, a społeczeństwa. Zupełnie inaczej jest w przypadku faszyzmu i komunizmu, które narzucały modele z góry. Narzucanie z góry nigdy nie przyniesie oczekiwanego rezultatu. Co najwyżej można stworzyć karykaturę tego, co chcieliśmy stworzyć.

 

Dlatego, uważam, że jeżeli ktokolwiek chce cokolwiek robić dla innych ludzi musi zastanowić się nad podstawowym pytaniem. Jak? Możemy wierzyć, że poprzez setki lat powolnej pracy stworzymy Utopię, jaką opisuje Wells. Historia jednak pokazuje, że jeżeli zapomnimy o tym chociaż na chwilę, jeżeli będą na naszej drodze za duże przeciwności to się nie uda. Możemy iść tropem Huxleya. Zrobić to poprzez państwo. Wtedy stworzymy iluzję szczęścia, które tak naprawdę będzie puste. Nic z tego nam nie wyjdzie. Możemy też nic nie robić i czekać, aż coś komuś odbije i będziemy mieli rok 1984 (wystarczy obojętność ludzi dobrych, żeby zło zwyciężyło). Dlatego chyba najlepszym wyjściem jest po prostu robić swoje, robić coś fajnego dla społeczeństwa, ale z głową. Żeby to wszystko było żywym organizmem, a nie maszyną. Bo wtedy to jest skazane na niepowodzenie. Jeżeli ktoś chce, to może zrobić naprawdę fajne rzeczy. Można po prostu rozmawiać  z ludźmi czasami o czymś, co może ich w jakiś sposób zmienić, można się włączać w różne akcje charytatywne i przez to pokazywać, że fajnie jest pomagać. Albo można wymyśleć coś swojego i to robić. I to jest super. Tylko z głową, bo później to może się obrócić przeciwko nam.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>